Opowieści Detektywów

Opowiadania i śledztwa ze świata Zwierząt Detektywów.

Wielki deszcz i festyn

Rozdział 1 – Kuba nie chce spać Był późny wieczór. Na werandzie domku przy dżungli siedziało troje – Alfred, Zofia i Patrycja. A właściwie czworo, bo Agata wtopiła się w fotel tak bardzo, że wyglądała jak jego część.Mówili szeptem, bo noc była cicha i ciepła, a świerszcze grały tak głośno, że prawie nie było potrzeby […]

Wielki deszcz i festyn Czytaj »

Lis Laurenty

Poprzedni odcinek zakończył się na wyspie — Szakal Szymon siedział w dole, Księga Eliksirów wróciła do rąk Tuptusia, a Kuba podniósł łapę i powiedział: „Poszukajmy Laurentego. Powinien sam nam to wyjaśnić.” Nie zdążył jednak ruszyć — obudził go głos Alfreda, który stał obok hamaka z kubkiem herbaty w łapie. Ale gdy Kuba zmrużył oczy i

Lis Laurenty Czytaj »

Pułapka i szyfry Tuptusia

W dżungli, poranek zaczyna się zawsze od śpiewu ptaków i zapachu świeżych liści. Ale tego ranka przy domku Zwierząt Detektywów było wyjątkowo cicho. Mrówkojad Alfred siedział w fotelu na werandzie z filiżanką ziołowej herbaty i patrzył na Kubę, który spał w hamaku z lekkim uśmiechem na pysku. – Śpij spokojnie, kapitanie – mruknął cicho. –

Pułapka i szyfry Tuptusia Czytaj »

Pusta Skrzynka

Alfred otworzył jedno oko. Było ciepło. Przyjemnie ciepło – mimo że za cienką lodową ścianą igloo panowała noc polarna. Mała oliwna lampa rzucała złociste światło na śnieżne ściany. Alfred był przykryty trzema kocami i czuł się doskonale. Wstał, odsunął lodowy blok służący za drzwi i wyjrzał na zewnątrz. Ciemność. Zorza polarna tańczyła na niebie w

Pusta Skrzynka Czytaj »

Tuptuś

[Dźwięki: brzęk kowadła, rżenie koni, odgłosy wiejskiej kuźni] Łup. Łup. Łup. Kuba stał przy kowadle i pocił się solidnie. Miał fartuch skórzany, miał młot, miał rozżarzone żelazo. Był kowalem i właśnie podkuwał konia. Wtedy za jego plecami rozległy się kroki. Ciężkie, pewne siebie, metaliczne. Kuba odwrócił się. Przed nim stał rycerz. Wysoki, w srebrnej zbroi,

Tuptuś Czytaj »

Sztorm i tajemniczy statek

Rozdział 1. Sztorm Kuba otworzył jedno oko. Okiennica. Ta przy lewym oknie kajuty. Wiedział, że coś z nią było nie tak, gdy kładł się spać, ale był zmęczony i powiedział sobie. Jutro sprawdzę. No cóż. Jutro właśnie nastało, i okiennica przypominała mu o tym bardzo głośno. Za oknem szalał sztorm. Wiatr wył jak stado rozgniewanych

Sztorm i tajemniczy statek Czytaj »

Kamień, który urósł przez noc – część 2

W poprzednim odcinku na głównej ścieżce pojawił się tajemniczy kopiec — ciepły w dotyku, twardy jak skała, martwy i milczący w ciągu dnia. Słoń Sylwester nie mógł przejść, Wiewiórka Wandzia słyszała nocne grzechotanie, a Sowa Sylwia widziała przy kopcu setki świecących punkcików. Kuba sprawdził twardość kopca własną stopą — i tego pożałował. Detektywi wrócili do

Kamień, który urósł przez noc – część 2 Czytaj »

Kamień, który urósł przez noc

W poprzednich odcinkach Detektywi musieli uporać się z nietypowym deszczem. Zamiast zwykłych kropelek z nieba spadał gęsty, słodki miód — i wszystko w dżungli zrobiło się lepkie. Na szczęście współpraca z gośćmi z krainy ludzi pomogła w rozwiązaniu problemu. Czy w tym odcinku wrócą wreszcie spokojne dni — z prostymi sprawami jak zaginiona łatka na

Kamień, który urósł przez noc Czytaj »

Zagadka Lepkiego Deszczu – część 2

W poprzednim odcinku nad dżunglą zaczął padać dziwny, lepki deszcz. Motyl Maks miał sklejone skrzydła, Jerzyk Jaś nie mógł wylecieć z dziupli, a Małpka Mela przyklejała się do każdej liany. Zwierzęta Detektywi rozpoczęli śledztwo — najpierw do jeziora, potem do Łasicy Łucji, która naprowadziła ich na trop wiewiórki. Nad Wzgórzem Miodowym detektywi odkryli wielką wiązkę

Zagadka Lepkiego Deszczu – część 2 Czytaj »

Zagadka Lepkiego Deszczu – część 1

Rozdział 1: Poranny trening Tego ranka na polanie przy domku Zwierząt Detektywów wszystko toczyło się spokojnie i zwyczajnie. Zofia rozłożyła maty, Alfred już rozciągał swój długi nos w różnych kierunkach, Patrycja skakała przez patyczki ułożone w równych odstępach, a Ala fruwała nad ich głowami i co jakiś czas krzyczała: „Raz, dwa, trzy, cztery!” Tylko Lew

Zagadka Lepkiego Deszczu – część 1 Czytaj »